A na szczep ten padło cudowne przekleństwo, gdy monarcha swe dzieci zabijał dla władzy i z żądzy krwi co go do wiecznosci prowadziła.
A jak dzwony biły, gdy dziecko swe piersią karmiła - a z piersi nie mleko, lecz trutka płynęła na szczury czarna, gorzka z matczynej miłości.
A drwal dzieciom swoim odrąbywał głowy z pasji, patrzył jak latają od słupa do słupa, a jak mu pięknie w sercu gdy o litość błagały.
Strona g³ówna Dzieci miłowanie.
- design by Karolina - picture by Melanie -