2008-02-20 00:39:23 >> Perseusz. I dziad jego, scheda jego, pan jego, Akrizjos. I dysk Perseusza.
Perseo, masz, widzisz, zadatki na księcia prawdziwego,
bo i Meduzy głowę ściąłeś w tarczy lustrze,
i swą najdroższą jak cudo do skały przykutą,
a tak nagusieńką,
wydobyć zdołałeś.
Masz drogi Perseo gwiazdę pośród bogów,
a bogowie pośród ciebie błyski.
Cudny, a jak widzisz, nie umknie się woli olimpijskiej
żadna siła, czy heros, czy król.
A jak własną córkę na śmierć skazał pan twój,
a ty powróciwszy do łona publiki,
gdy cię zapewne chyżo skandowali,
jak tłum wiwat, brawo, bili się w roskoszy,
a lew lwu niejeden głowę odgryzł całą,
z krwi i twój król, dziad twój, twoja scheda,
co matkę piękną twoją, co niejeden chciał jej,
więzić kazał, lecz za zgodą, sprawką Dzeus raczył spłynąć,
i jej posiać złotem po łonie gładziutkim,
a jak wtedy Akrizjos, bez żadnej pociechy,
bez słowa ją kazał wraz z tobą w jej łonie nietkniętym,
leciutkim, tak białym,
wrzucić i popłynąć aż do waszej Troi pięknej,
gdzie Ci wielce lepiej żyć się nie zadało,
lecz, ah bogów w twoim życiu obecność cudowna,
że tam właśnie tym dyskiem, tym dyskiem,
tak ciężkim z twych ramion silnych i cudownych,
tym dyskiem, tym dyskiem ostrym i tak zeusowym,
tak jakoby się wbił w hermesa sandały
- ah, boski, jak dobrześ ty wiedział zapłata co znaczy -
i dyskiem, a z dyskiem z głowy twego pana, dziada twego
trysnęła krew silnie, tak pięknie,
po twarzach publiki.
Perseo, masz, widzisz, zadatki na księcia prawdziwego.
skomentuj (0)
|
|
|