A tako to, mara, wieczne zapatrzenie, jak wiatrów nad pola się słuchać zachciewa, jak obaw, przeklętych, mych trwóg i niewiary, mych zębów smoczastych , i palców pajęczych.
I warzyw z ogona strz±sanych.
Strona g³ówna wstręt, obawy_
- design by Karolina - picture by Melanie -